Dobra książka nie jest zła.

Policzyłem. Policzyłem wszystkie moje książki, które są o fotografii bądź w dużym stopniu do niej nawiązują. Na mojej skromnej półce oprócz kabli usb, kliku FPS-ów i rzeczy bliżej nieokreślonych znajduje się czterdzieści pięć tytułów. Wszystkie zostały przeczytane minimum raz więc lipy nie ma. Jak już wcześniej wspominałem opisywać zdjęć nie lubię bo to droga donikąd. Jedak czytać o fotografii uwielbiam.

Moja półka

Nie zrozumiesz malarstwa (zwłaszcza tego współczesnego), kiedy nie pochylisz się nad klasyką i jej szkołami. Nie zrozumiesz obcego języka dopóki nie okiełznasz jego zasad. Z fotografią jest dokładnie tak samo. Musisz poznać jej historię, wagę, specyficzną (nie tylko dla niej) ważność w życiu codziennym. Nie dlatego, że jak przeczytasz kilka książek to będziesz fotografem i będziesz robił dobre zdjęcia. Musisz poznać ją od początku, aby uświadomić sobie jak dużo ma Tobie do zaoferowania. Tylko od Ciebie to zależy. Możesz cykać, pstrykać super foteczki albo samojebki do lustra. Albo przyjąć  z pełną odpowiedzialnością dar jakim niewątpliwie jest fotografia. Jak się zwykło mówić „Wszystko dla ludzi”. Tak samo jak napięcie w gniazdkach. Możesz czerpać z tego samą korzyść, albo wkładać do środka gwoździe i czekać aż Cię trzepnie. W tym miejscu propozycja dla chętnych, którzy cenią fotografię i mają ochotę ją trochę zrozumieć. To także propozycja dla tych, których fotografia nie interesowała wcześniej.

Susan Sontag-O fotografii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Susan Sontag „O fotografii” to pozycja, którą KAŻDY  kto para się fotografią powinien przeczytać. Nie znajdziesz tam drogi czytelniku żadnych porad jak fotografować. Próżno szukać tam także jakichkolwiek fotografii. Przez całą książkę tekst. W tej pozycji jest zawarte całe sedno fotografii. Dlaczego? Po co? I w ogóle o co kaman? W niej znajdziesz na te pytanie odpowiedź. Przez strony tej w  miarę nie grubej książki przewijają się najsłynniejsze nazwiska. Bacon, Kircher, Niépce, Daguerre, Talbot, Woodward, Arbus, Avedon, Stieglitz, Man Ray i wielu, wielu innych doskonałych artystów… Już nawet nie wiem co mam napisać aby w pełni oddać to co kryje ta pozycja. Chyba już pora skończyć i zaprosić ostatni raz do sięgnięcia po ten tytuł. Na prawdę warto. Na koniec cytat samej Panie Sontag. „Zbierać fotografie to zbierać świat”.  Recenzentem jednak jestem kiepskim.